O nas
Bartek

W naszym domu zawsze były psy, ale zacząłem swoją przygodę ze szkoleniem w wieku lat 11-tu gdy rodzice kupili rodowodową sukę owczarka niemieckiego. Chodziłem na plac treningowy, żeby patrzeć na mamę ćwiczącą z sunią do IPO. Po kilku latach trafiła do naszego domu kolejna „owczarka”- eksterierowa, a jako, że byłem już w poważniejszym wieku (14 lat) mogłem kontynuować rozwijanie pasji zaszczepionej przez moją mamę. Obydwie suki udało się doprowadzić do IPO2, a ja zacząłem pomagać na placu treningowym Marka Fryca oraz uczyć się od niego pozorowania.
Miałem również zaszczyt i przyjemność pracować dla P. Małgorzaty Starkiewicz. Zdałem licencję pozoranta. W wieku 16-tu lat pozorowałem na Mistrzostwach Śląska w Bytomiu. Byłem kilkakrotnie pozorantem na Mistrzostwach Polski, testach klubowych i korungu.
W 2002 roku kupiłem Oskara Bono Campo - pierwszego owczarka belgijskiego malinois. Od kilku lat startuję z nim w zawodach IPO w Polsce i poza granicami kraju.
Magda

Kupiłam pierwszego psa po wyprowadzce na studia, gdy ciężko mi było wytrzymać samej na stancji. W „nagrodę” za moją bezmyślność- zlitowałam się nad puchową kulą na targu- i brak doświadczenia trafiła mi się wyjątkowo trudna osobniczka owczarka niemieckiego. Mimo, że przygotowywałam się do kupna- czytałam książki i artykuły internetowe poświęcone psom- rzeczywistość spłatała mi figla. Kilkutygodniowe maleństwo nie znosiło ludzi, warczało nawet na mnie. Zapisałam się na szkolenie, ale po dwóch latach i kilku próbach sił Kaja trafiła na posesję pod lasem stróżując, bo tylko do tego była stworzona. Mimo porażki spodobało mi się szkolenie i następna sunia- Arma była już bardziej przemyślanym nabytkiem. Udało mi się wystartować z nią w 2002 roku w I Podlaskich Zawodach Psów Towarzyszących w Białymstoku.
Przy okazji PT zaczęłam oglądać zawody i interesować się również IPO. Po tym, jak trafił do mnie w 2003 roku Gaspar-hovawart, współorganizowałam I Zjazd Klubu Hovawarta, na którym oprócz pracy z pozorantem można było uczestniczyć w wykładach i ćwiczeniach behawiorystów z Alteri.
Następne doświadczenia to seminarium z Michelem Boisseau, który po raz pierwszy w Polsce propagował Obedience, kolejne zjazdy klubu (połączone z nauką posłuszeństwa na tzw. kontakcie) oraz zorganizowany m.in. przeze mnie zjazd tropieniowy w Ptasiej Osadzie nad Narwią, który prowadziła Maria Kuncewicz.
Spotkaliśmy się na zawodach IPO, połączyła nas wspólna pasja i psy z pewnością już zawsze będą gościć w naszym domu.

Magda , Bartek Przykuta oraz Oskar